Jan Urban (selekcjoner reprezentacji Polski): - Cieszę się z wielu rzeczy po tym spotkaniu. Z jednej strony umiejętność wykorzystania przewagi, bo nie zawsze tak się dzieje, że zespoły strzelają kolejne bramki. Drugim pozytywem jest wygrana. Jesteśmy dalej w grze. Było łatwiej, dzięki grze w przewadze. Trzeba przyznać, że niektóre akcje były bardzo ładne. Karol Świderski z Sebastianem Szymańskim mieli się zmieniać w różnych momentach pozycjami. Trochę zbyt często graliśmy lewą stroną w pierwszej połowie. Chcieliśmy przenosić ciężar gry na drugą stronę i w drugiej połowie się to udawało.
- U Przemka Frankowskiego widać doświadczenie. To jest chłopak jakościowy. Widać od niego pewność siebie. Młodzież dostała swój czas, choć to był mecz, w którym nie zrobiliśmy wielu roszad. Wystawiliśmy sprawdzony skład oraz dołożyliśmy Wiktora Nowaka. Wiemy, że po tym meczu nie ma zbytnio czasu, więc trzeba mądrze do tego podejść. Widziałem od samego początku zespół zdeterminowany, aż za bardzo. Gry graliśmy "11 na 11" to Rumunia wychodziła z groźnymi kontrami. Na szczęście czerwona kartka i rzut karny pomogły nam w tym meczu.
Robert Lewandowski: - Cieszę się z "hat tricka" i wygranej. Już na treningach czułem się dobrze. Siła wróciła. W pierwszym meczu miałem nogi z waty. Pierwsza podróż dla mnie z USA, a w tym wieku nie jest to łatwe. Wiedziałem, że ten kryzys przyjdzie i tak też się stało. Ten odpoczynek mi się przydał i już na treningu było widać, że forma wróciła i to dzisiaj było widać.
- Jeszcze bramki ciągle strzelam, więc z tego się cieszę. Każda bramka w reprezentacji, a zwłaszcza tutaj na Narodowym jest dla mnie bardzo ważna. Spełniam w dalszym ciągu marzenia. Jest to wielka duma i bardzo się z tego cieszę. Po pierwszej bramce trochę siedliśmy, a według mnie trzeba było trochę przyspieszyć. Na szczęście w drugiej połowie to zrobiliśmy. Cieszę się, bo mam nadzieję, że wzrośnie pewność siebie chłopaków. Mam nadzieję, że wygramy w Bośni i Hercegowinie. Szkoda tej mojej żółtej kartki. To są takie zachowania, gdzie można trochę pechowo dostać kartkę i tak dzisiaj się stało. Sędzia pokazał kartkę i muszę się z tym pogodzić. Wolę taką kartkę niż "głupią" za dyskusje.
- Będę teraz myślał co jest dla mnie lepsze. Nie wiem czy jest sens lecieć do Bośni i Hercegowiny skoro jestem wykartkowany. Nie lubię sztucznych zachowań, więc wydaje mi się, że jest to niepotrzebne w tym momencie.
Piotr Zieliński: - Wyczułem, że zawodnik może próbować zgrywać głową do bramkarza i przeczytałem to. Był ułamek sekundy, że przestraszyłem się trochę bramkarza, ale na szczęście udało się zdobyć bramkę. Powiedzieliśmy sobie w szatni, że mamy przewagę liczebną i trzeba było to wykorzystać. Uważam, że mamy bardzo dużo jakości. Mam nadzieję, że będzie to przełomowy mecz i będziemy teraz tak wyglądać za każdym razem. Żartowaliśmy po meczu, że gramy tak jakbyśmy grali bardzo długo z Wiktorem Nowakiem. Z odwagą i polotem wszedł do tej kadry. Nieoczywisty był to dla mnie ruch, a Wiktor okazuje się bardzo ważnym ogniwem. Zagraliśmy dzisiaj dla nasz wszystkich. Każdy potrzebował tego zwycięstwa. Jesteśmy wszyscy "za trenerem". Jest to znakomity szkoleniowiec i człowiek. Mam nadzieję, że ta wygrana "da nam kopa".
|