[ Strona główna ]


Jedyny w swoim rodzaju Skarb Ekstraklasy - statystyki, sylwetki, kariery graczy, historie, osiągnięcia klubówSkarb I ligi - statystyki, kariery graczy, historie i osiągnięcia klubówRozgrywki regionalne 2019/2020 - od IV ligi do Klasy C !Wyszukiwarka klubów, zawodników i sędziów w serwisie 90 MinutJeśli chcesz skontaktować się z redakcją - najpierw to przeczytaj!
90minut.pl
 CLJ
 PZPN
RSSSF

 


   

Franciszek Rapacki
Sport w Polsce jako narzędzie stalinowskiej propagandy

Wstęp

Pomiędzy rokiem 1948 a 1956 Polska, podobnie jak i inne kraje Europy Środkowo-Wschodniej określana była mianem kraju stalinowskiego. Stalinizm to nie tylko nazwa okresu historycznego czy systemu politycznego, lecz również typu pewnych zachowań społecznych i kulturowych. O spójną definicję tego terminu jest naprawdę trudno, a i nie jest to także tematem mojej pracy. Mówiąc najprościej i najbardziej obrazowo: lata te, to okres, gdy władza państwowa nie tylko uciekała się do użycia przemocy, ale i manipulowała w każdy dostępny sposób codziennością. Wszelkie elementy rzeczywistości poddawano "swoistej obróbce". Jak głosiły gazety i slogany z tamtego okresu budowano nowego socjalistycznego człowieka i nową socjalistyczną ojczyznę. Ta inżynieria dotykała wszystkich dziedzin życia, ulegał więc jej także i sport.
Tak zwany sport wyczynowy (tzn. taki, który staje się elementem zorganizowanego współzawodnictwa) oraz szeroko rozumiane wychowanie fizyczne dzieci i młodzieży w końcu 1949 roku i w roku 1950 wmontowano w zupełnie nowe ramy organizacyjne. Jeszcze przedwojenny, stowarzyszeniowy i wolontaryjny charakter związków czy klubów sportowych, został diametralnie zmieniony. Sport poddano bezpośredniej i bliskiej kontroli państwa oraz jego agend. Nie omieszkano również procesu tego ukazać w prasie, która - kontrolowana i cenzurowana przez PZPR i jej ideologów - spełniała rolę propagandowej tuby. Gazety traktowały ewolucję sportu jako cząstkę wszechogarniających zmian społeczno-ustrojowych.
Gazety z jednej strony promowały pewne wzorce pracy dla socjalistycznej ojczyzny i jej dobra, z drugiej odrzucały takie typy działań, które nie mieściły się bądź wykraczały poza obwiązujący w ideologii sowieckiej i w państwach satelitarnych ład. W podejściu ówczesnych elit rządzących do sportu można dostrzec egzemplifikację zabiegów manipulacyjnych, a więc takich, które mają dużo szerszy zasięg, niż te, które tradycyjnie przypisywane są sportowi, i te, których w sporcie szukał baron Pierre de Coubertain. W niniejszej pracy zajmę się opisem treści artykułów sportowych z roku 1950, co pozwoli mi pokazać, w jaki sposób usiłowano manipulować odbiorcą-szarym człowiekiem. Opis ten będzie pobieżny, bowiem wnikliwa analiza całego procesu wymagałaby szczegółowych badań lingwistycznych zjawiska propagandy, co doprowadziłoby zapewne do napisania sporych rozmiarów pracy naukowej.
Ponadto zakładam, że kontekst historyczny omawianych procesów jest dobrze znany odbiorcy, nie widzę więc potrzeby rozwijania pewnych skrótów, a także uważam, że niektóre kolokwializmy (np. słowo "partyjny" w jego różnych kontekstach - "partyjne wpływy", "działacze partyjni" itp.) są czytelne i uprawnione.

Poniższy raport opiera się na treści artykułów prasowych z kolumn sportowych "Życia Warszawy" i "Expressu Wieczornego" (numery z 1950 r.), dostępnych w Bibliotece Narodowej w postaci mikrofilmów.

poprzednia strona | następna strona

 

Napisz do nas