Były bramkarz i trener Pogoni Szczecin po rocznym pobycie w GKS-ie Katowice wrócił na Pomorze Zachodnie. Od 1 sierpnia ma zamiar prowadzić szkółkę dla bramkarzy
Kibice Pogoni doskonale znają zawsze uśmiechniętego Szypowskiego. Związany był z Pogonią od 2000 r. i to on przyczynił się do rozwoju talentu Radosława Majdana, dzięki czemu ulubieniec szczecińskich fanów otrzymywał powołania do reprezentacji. Później zajmował się Sławomirem Olszewskim i ten też demonstrował wysoką formę. Po zakończeniu poprzedniego sezonu, gdy Pogoń się rozpadła, Szypowski szukał nowej pracy. Nowa Pogoń zatrudniła jednak Zbigniewa Długosza, a Siergiej podjął pracę w Katowicach.
Teraz wraca do Szczecina. - Chciałem wrócić do domu. Było kilka propozycji, ale zrezygnowałem. Nastawiam się na pracę w tym regionie - mówi.
Często jest widywany na treningach Pogoni, ale klub nie zaoferował mu współpracy, bo za formę bramkarzy odpowiedzialny jest Długosz. Szypowski ma inny pomysł.
- W Pogoni, Szczecinie czy regionie jest wielu młodych, zdolnych bramkarzy, z którymi trzeba jednak dużo pracować - tłumaczy. - Dlatego chcę zająć się ich szkoleniem w mojej szkółce bramkarskiej.
Taka szkółka mogłaby powstać przy pomocy Pogoni lub pod jej patronatem. Klub w przyszłości miałby z tego korzyści. - Rzuciłem takie hasło i jestem po rozmowach z prezesem Krzysztofem Waszakiem. Czekam na odpowiedź - mówi Siergiej.
Jeśli nie w Pogoni, to wstępna propozycja współpracy padła ze strony Stali Szczecin i piłkarskiej szkoły sportowej, która powstaje na bazie Zachodniopomorskiego Centrum Edukacyjnego.
- Docelowo chciałbym otworzyć dwie szkółki dla bramkarzy: w Szczecinie i regionie. I to nie tylko dla nastolatków, ale i starszych zawodników. Pierwsze zajęcia wstępnie zaplanowałem na 1 sierpnia - stwierdził Szypowski.
Jeśli ktoś byłby zainteresowany nauką, proszony jest o kontakt pod numerem telefonu 0507 278 364.
|