|
|
|
   | 25 lutego 2004, 11:00
- Brzeziny
Łódzki KS 3-3 Stal Głowno
Jacek Kosmalski 17, 27, Sławomir Kułyk 73 - Tomasz Kazimierowicz (dwie), Marcin Skrydalewicz
|  |
|
Łódzki KS: Skrzypiec - Słowiński, Paweł Golański, Przybyszewski, Reyer - Szwajdych, Kłus, Orliński, Wachowicz - Kosmalski, Kułyk. Grali także: Białek, Kowalczyk, Kardas, Mysona.
|
|
Stal Głowno: Jabłoński - Szcześniak, Skrydalewicz, Komorowski - Łochowski, Klepczyński, Wyciszkiewicz, Pluta, Pakulski - Kazimierowicz, Kaleta. Grali także: Bardelski, Łakomy, Lenart, Fabiano, Sobkowicz, Grącki, Piotr Golański.
|
|
Mecz odbył się na pokrytym śniegiem boisku Startu Brzeziny.
- W naszym składzie zabrakło sześciu zawodników, ale nie jest to wytłumaczenie słabszej postawy w defensywie - mówił Wojciech Borecki, trener ŁKS.
W łódzkim zespole nie mogli wystąpić Andreas Strapak, Gleiton Barbosa, Tomasz Rączka, Tomasz Staniszewski, Krystian Bolimowski i Michał Godras. Dwaj pierwsi z Jackiem Żałobą pojechali do Ostrawy, by załatwić zgodę na pracę w Polsce. Pozostali ćwiczyli indywidualnie. W rezerwie był bramkarz Tomasz Kościukiewicz, ale Borecki jako dublera Skrzypca widzi Dawida Bułkę (z Podbeskidzia Bielsko-Biała) lub Łukasza Palucha (z Cracovii).
Trzecioligowcy byli szybsi i mieli w składzie Zbigniewa Wyciszkiewcza, który o klasę przewyższał pozostałych zawodników na boisku. W ŁKS wyróżnili się strzelcy goli i Arkadiusz Mysona, który odzyskał formę z jesieni.
Już w piątej minucie Krzysztof Pakulski uciekł prawą stroną boiska i dośrodkował w pole karnego, a Tomasz Kazimierowicz wykorzystał nieporozumienie obrońców ŁKS. Do remisu doprowadził Jacek Kosmalski. Między 20. a 30. minutą na boisku dominowali łodzianie. Na 2-1 podwyższył Kosmalski, dla którego był to dziewiąty gol zdobyty w zimowych sparingach. Później jednak kolejny błąd popełnili łódzcy obrońcy i Marcin Skrydalewiecz nie dał szans Skrzypcowi.
Po przerwie Stal groźnie kontratakowała. Jedną z akcji wykorzystał Kazimierowicz, a wynik ustalił Kułyk po dośrodkowaniu Mysony.
Wczoraj do Łodzi dojechał wreszcie Nigeryjczyk Kelechi Omanu.
- To dobra wiadomość, bo do soboty trzeba zgłosić go do rozgrywek - mówi Goszczyński.
|
źródło: lkslodz.pl / PAP / Gazeta.pl
|
|
Dodano: 25 lutego 2004, 13:33:11 |



ofi - 25 lutego 2004, 13:49:55 - *.toya.net.pl
Tylko ŁKS

|
|