[ Strona główna ]


Jedyny w swoim rodzaju Skarb Ekstraklasy - statystyki, sylwetki, kariery graczy, historie, osiągnięcia klubówSkarb I ligi - statystyki, kariery graczy, historie i osiągnięcia klubówRozgrywki regionalne 2022/2023 - od IV ligi do Klasy C !Wyszukiwarka klubów, zawodników i sędziów w serwisie 90 MinutJeśli chcesz skontaktować się z redakcją - najpierw to przeczytaj!
90minut.pl
 CLJ
 PZPN
RSSSF

 

 
   

17 lipca 2004, 13:00 - Jaworzno
Szczakowianka Jaworzno 3-2 Łódzki KS
Naskręt 25, Księżyc 56 (k), 72 (k) - Niżnik 9 (k), Szwajdych 45

Szczakowianka Jaworzno: Bledzewski – Naskręt, Copik, Księżyc, Kozubek – Seweryn, Czerwiec (86 Węgier), Hošić, Piegzik – Gierczak, Jaromin.

Łódzki KS: (I połowa) Wyparło – Kardas, Golański, Kłus, Przybyszewski – Szwajdych, Leszczyński, Niżnik, Mysona – Quaye, Wachowicz. (II połowa) Wyparło – Barbosa, Golański (60 Sierant), Kłus, Przybyszewski – Szwajdych (60 Rączka), Leszczyński, Niżnik, Wachowicz (70 Słowiński) – Quaye (80 Sobkowicz), Bajdziak.

W drodze do Łodzi ze zgrupowania w Zakopanem piłkarze ŁKS spotkali się w sparingowym meczu ze Szczakowianką Jaworzno. Łodzianie przegrali 2-3, mimo że na pewno nie byli gorszym zespołem od rywali.

Łodzianie w początkowej fazie meczu przejęli inicjatywę. Dwa razy główkował na bramkę rywali Radosław Kardas. W 9. minucie gry akcję lewą stroną boiska przeprowadził Marcin Wachowicz i został podcięty w polu karnym rywali. Jedenastkę pewnie zamienił na bramkę Rafał Niżnik. Cztery minut później znów próbował zdobyć gola, umiejący celnie strzelić głową, Kardas. Także tym razem uderzenie było jednak nieskuteczne.

W kolejnych minutach gra była bardziej wyrównana, ale ełkaesiacy nie rezygnowali z podwyższenia prowadzenia. Strzelali na bramkę Szczakowianki Quaye i Szwajdych.

W 25 min to jednak piłkarze z Jaworzna zdobyli bramkę. Do dośrodkowania najwyżej wyskoczył Naskręt i głową pokonał Bogusława Wyparłę. Cztery minuty później Szczakowianka kolejny raz groźnie zaatakowała, ale tym razem Wyparło odbił piłkę po silnym strzale z dystansu, a ta trafiła w poprzeczkę i wróciła na boisko.

Tuż przed przerwą ŁKS ponownie prowadził. Drugiego ładnego gola dla łódzkiego teamu zdobył Paweł Szwajdych.

Po przerwie bramki zdobyli już tylko piłkarze Szczakowianki, a konkretnie jeden – Księżyc, który dwa razy wykorzystał rzuty karne.

źródło: www.lkslodz.pl / Gazeta.pl / Dziennik Łódzki / Express Ilustrowany

Dodano: 17 lipca 2004, 15:07:23

Jaho - 17 lipca 2004, 16:58:15 - *.szczecin.mm.pl
Na 5 goli-3 z karnych!!!

gk - 17 lipca 2004, 19:23:53 - *.a.jawnet.pl
Z trybun raczej podyktowane prawidłowo. Mecz ciekawy . Pierwsza połowa to raczej lepsza gra ŁKS-u , druga to już zdecydowana przewaga Szczakowianki.

Sniff - 18 lipca 2004, 14:38:48 - *.toya.net.pl
Widać, że dopóki grał pierwszy skład, ŁKS przeważał... w dodatku słabsza dyspozycja w drugiej połowie miała związek z badzo cięzkim tygodniem przepracowanym kondycyjnie w COS w Zakopanem.
Wyparło, Barbossa, Niżnik, Leszczyński, Mysona... ten nazwiska wprowadzą ŁKS do ekstraklasy !

Pseudonim (max 10 znaków):

E-mail:

Redakcja 90minut.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie 90minut.pl zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, wypowiedzi nie związane z tematem artykułu, "trolling", sformułowania obraźliwe w stosunku do innych czytelników serwisu, osób trzecich, klubów lub instytucji itp., a w skrajnych przypadkach do blokowania możliwości komentowania wiadomości przez poszczególnych użytkowników lub całe sieci.

 

Napisz do nas