[ Strona główna ]


Jedyny w swoim rodzaju Skarb Ekstraklasy - statystyki, sylwetki, kariery graczy, historie, osiągnięcia klubówSkarb I ligi - statystyki, kariery graczy, historie i osiągnięcia klubówRozgrywki regionalne 2022/2023 - od IV ligi do Klasy C !Wyszukiwarka klubów, zawodników i sędziów w serwisie 90 MinutJeśli chcesz skontaktować się z redakcją - najpierw to przeczytaj!
90minut.pl
 CLJ
 PZPN
RSSSF

 

 
   

17 lutego 2005, 14:00 - Side
Lech Poznań 0-1 FK Rabotnički (Skopje)
Goran Maznov 22

Lech Poznań: Kotorowski (46 Piątek, 82 Kotorowski) - Kuś (82 Paulewicz), Mowlik (62 Telichowski), Scherfchen, Lasocki - Jakubowski (56 Topolski), Świerczewski (46 Favano Otermín), Bugała (74 Magdziarz), Wachowicz (56 Sasin) - Zakrzewski (66 Savaneh), Gajtkowski (46 Reiss).

żółta kartka: Marcin Wachowicz (Lech).
czerwona kartka: Waldemar Piątek (80. minuta, Lech).


Po dobrym, szybkim meczu rozegranym w Side, Lech Poznań przegrał z FK Rabotnički (Skopje) 0-1 (0-1). Na boisku w Side było jednak tak nerwowo, że mecz omal nie został przerwany po kilkunastu minutach gry.

Już na początku spotkania doszło do dwóch gorących spięć. Najpierw w 6. min Zbigniew Zakrzewski wybiegał na pozycję sam na sam z bramkarzem, ale został brzydko sfaulowany. Turecki sędzia spokojnie mógł wyrzucić macedońskiego obrońcę z boiska. Podobnie mógł postąpić chwilę później z Piotrem Świerczewskim, który w starciu z rywalem uderzył go łokciem w twarz. - To była sytuacja na czerwoną kartkę. Przecież ten chłopak długo siedział na ławce zamroczony - stwierdził trener Lecha Czesław Michniewicz. - Takich rzeczy nie przystoi robić zawodnikowi, czeka nas z Piotrkiem poważna rozmowa - dodał.

Poznański szkoleniowiec zdjął Świerczewskiego w przerwie, bo ten wyraźnie opadł z sił. - To starszy zawodnik, już nie 18-latek. Do tego teraz próbuje się odchudzać, więc nie dojada. No i brakuje mu sił, ale wkrótce wszystko wróci do normy i będzie znów naszym wyróżniającym się zawodnikiem - zapewnił Michniewicz.

Doświadczony pomocnik wywołał jednak wczoraj małą wojnę na murawie. - "Świerszczu" zaczął, oni jeszcze zaostrzyli grę, no i zrobiło się bardzo nerwowo - ocenił bramkarz "Kolejorza" Krzysztof Kotorowski. Co chwilę na murawę padał któryś z graczy. W ekipie Lecha z pomocy masażystów musieli korzystać Zakrzewski, Paweł Bugała i Marcin Kuś. Posypały się żółte kartki dla piłkarzy Rabotničkiego, jednak gra nadal była brutalna. Po kilku przepychankach kontynuowanie meczu wisiało na włosku. - Finisz? - zdecydowanym głosem pytał Macedończyków Michniewicz po tym jak obie ekipy wbiegły na boisko. Trenerzy ze Skopje nie zgodzili się jednak na nietypową propozycję przerwania spotkania. Mniej więcej od 20. min nerwy w obu obozach opadły i można było oglądać normalny sparing. Dopiero w końcówce spotkania znów doszło do małej bijatyki - to Waldemar Piątek kopnął w przepychance napastnika rywali. - Włożył mi palce w oko - denerwował się golkiper Lecha. - Piłkarze wiedzą, że w lidze nie wolno im się tak zachowywać, ale w sparingach sobie pozwalają - tłumaczył Michniewicz.

Jedynego gola poznaniacy stracili w dziecinnie łatwy sposób. Próbowany na pozycji stopera Maciej Scherfchen sfaulował przeciwnika 30 m od bramki. Nikt nie przeszkodził Macedończykom szybko wznowić grę z rzutu wolnego i Goran Maznov pokonał Kotorowskiego w sytuacji sam na sam. - Pokazali to, czego nam brakuje, czyli cwaniactwa w takich sytuacjach - denerwował się kapitan lechitów Piotr Reiss. - Niech to będzie dla nich nauczka, że nie można dopuścić do takiego rozegrania akcji - stwierdził Michniewicz. Wysoki i szybki Maznov miał jeszcze przed przerwą jedną okazję strzelecką, ale po rzucie rożnym głową trafił piłką w poprzeczkę.

W pierwszej połowie Lech miał trzy dobre sytuacje bramkowe. W 26. min Zakrzewski spudłował, choć był sam przed bramkarzem. W 44. min po akcji Krzysztofa Gajtkowskiego Marcin Wachowicz z bliska trafił w bramkarza. Po chwili był rzut rożny i uderzenie Rafała Lasockiego, który trafił piłką w słupek. Lechici rozgrywali stałe fragmenty gry według schematu pokazanego na porannej odprawie i szło im to całkiem zgrabnie. W drugiej części meczu Błażej Telichowski dwa razy był bliski pokonania bramkarza rywali właśnie po dośrodkowaniach z narożnika boiska. Mimo dużej przewagi w drugiej połowie, Lechowi nie udało się wyrównać. - Mecz był na dobrym poziomie, miał bardzo dobre tempo. Jestem z tego sparingu bardzo zadowolony. Na pewno nie odstawaliśmy od rywali - ocenił Michniewicz.

źródło: www.lech.poznan.pl / Gazeta.pl

Dodano: 17 lutego 2005, 16:29:28

myslaw - 17 lutego 2005, 18:00:28 - *.devs.futuro.pl (*.50.18.124)
az strach bać rundy rewanzowej . Dobrze , że w lidze jest (jeszcze) GKS , ale kto jeszcze jest słabszy ?

viking1927 - 17 lutego 2005, 18:39:51 - *.osiedle.net.pl
nie bardzo rozumiem dlaczego Lech tak dołuje z takim składem?chyba nalezy zmienic trenera bo Michniewicza wyraznie na wyrost okrzyknieto odkryciem trenerskim w Polsce,Lech ma moim zdaniem skład nie gorszy niz np Zagłebie Lubin czy cracovia a jaka roznica w wynikach

bimba - 17 lutego 2005, 18:54:57 - *.icpnet.pl
Ja powiem tak, jak był Panik to go wszyscy nienawidzili, ja też za nim nie przepadałem a to ze wzgledu na to ze nie dogadywał sie z zawodnikami...
Ter jest Czesław, spoko człowiek ale jest za dobry dla tych grajków, jego pokrzykiwania sa spoko ale chyba trochę autorytetu brakuje bo Lech się rozpada, mam nadzieję ze Reiss i Swierszczu zadbają o dyscypline.
Boję się o obronę bo Telich i Topolski to widocznie dobrze się bawią, o rozwoju to chyba zapomnieli...
Nawrocik to chyba słaba psyche ma. Ja bym mu psychologa zamówił. Serio. Moge się założyć ze pozniej byłby gwiazdą.
Jednego nie zniose. Jako ze jestem z Choszczna, tego co Wacha to wymagam zwycięstwa nad Pogonią Wilno/Szczecin.

Rezerwista - 17 lutego 2005, 19:32:28 - *.astermedia.pl (unknown)
bimba jesteś z Choszczna?Zaopiekujemy się Tobą,odpowiednio Pogoń

Soprano84 - 17 lutego 2005, 19:46:43 - *.adsl.inetia.pl
Rezerwista mozecie co najwyzej do Poznania przyjechac i nam stadion posprzatac po meczu.
Czeslaw Ty sie weź za te nasze gwiazdy bo nie bo to kiepska sprawa jak z mierniakiem z Macedonii przegrywacie!
Przyjaciół zawsze będzie trzech...Arka Cracovia Lech!

MrCricket - 17 lutego 2005, 20:55:03 - *.internetdsl.tpnet.pl
Kolejorz będzie w dole tabeli. Świerczewski i Reiss dużo kiedyś znaczyli w polskiej piłce. Teraz pozostały po nich tylko nazwiska. Wielki talent Kuś też będzie miał trudności,żeby powróćić do optymalnej formy.

Grymasek - 17 lutego 2005, 22:43:16 - *.nycmny83.covad.net
bimba bedziesz musial to niestety zniesc -na wiosne zrobimy z was placki ziemniaczane w musztardzie (oczywiscie tej z Choszczna)

poti - 18 lutego 2005, 10:42:24 - *.75.49.146.mielec49.ptc.pl (*.168.0.35)
bez komentarza wynik mówi sam za siebie

jim - 18 lutego 2005, 14:06:23 - *.internetdsl.tpnet.pl (unknown)
Juz zaczyna mnie denerwowac podejscie Michniewicza do gry Lecha. Caly czas mowi ze gra byla dobra ze zdarzylo sie im tylko kilka glupich bledow i ze to tylko sparingi. Otoz ponowie skoro nawet w sparingach z miernotami przegrywacie to nie mamy co myslec o lidze. Mam nadzieje jednak ze od poczatku rundy cos chwyci i ze zespol znowu zacznie grac ladnie. A Pan Michniewicz niech krzyknie ze dwa razy na pilkarzy to moze zaczną na serio podchodzic do tego co robią

Pseudonim (max 10 znaków):

E-mail:

Redakcja 90minut.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie 90minut.pl zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, wypowiedzi nie związane z tematem artykułu, "trolling", sformułowania obraźliwe w stosunku do innych czytelników serwisu, osób trzecich, klubów lub instytucji itp., a w skrajnych przypadkach do blokowania możliwości komentowania wiadomości przez poszczególnych użytkowników lub całe sieci.

 

Napisz do nas